Aktualności

Puchar pełen goryczy

Puchar pełen goryczy

Puchar Polski to niepowtarzalna szansa dla drużyn z niższych klas rozgrywkowych, aby w stosunkowo krótkim czasie zmierzyć się z ekipami z PGNIG Superligi. Warunkiem jest maksymalna koncentracja i unikanie chwil słabości. Tych ostatnich zamościanie mieli w Puławach aż nadto.

Po pierwszej połowie pucharowego starcia w Puławach trener Marcin Czerwonka nie mógł mieć szczęśliwej miny. Zamościanie grali bardzo ospale, błędy mnożyły się jeden za drugim i trudno było oczekiwać poprawy. Wariant z graniem prawie każdego ataku przez koło nie sprawdzał się. Co gorsza, już w pierwszej akcji meczu bark uszkodził Tomasz Fugiel, który do końca meczu na parkiecie już się nie pojawił.

Po zmianie stron pojawiła się jaskółka nadziei. Goście zagrali zdecydowanie lepiej i efekty przyszły same. W 37 min Tomasz Samoszczuk zdobył kontaktową bramkę (16:17), ale niestety… to było na tyle, jeśli chodzi o akcję pościgową. Remis wisiał w powietrzu, ale zamościanom zabrakło spokoju i koncentracji w dogonieniu rywali.

Im bliżej było do końcowej syreny, tym sytuacja przyjezdnych przedstawiała się gorzej. Przewaga Azotów systematycznie rosła i już na kilka minut przed finiszem meczu stało się jasne, że ten meczu jest do zapomnienia.

I obyśmy o nim nie pamiętali...

 

Azoty II Puławy – Padwa Zamość 29:23 (14:11)
Azoty II
: Borucki, Janicki, Wiejak – K. Adamczuk 8, Pezda 5, Mchawrab 5, Smaga 3, Przychodzeń 3, Kosiak 2, Batyra 1, Konieczny 1, Baranowski 1, Malinowski.
Padwa: Drabik, Wnuk – Bigos 6, Gałaszkiewicz 4, Sz. Fugiel 4, Kłoda 2, A. Adamczuk 1, Sałach 1, Pieczykolan 1, Kozyrski 1, Samoszczuk 1, Teterycz 1, Mroczek 1, T. Fugiel, Puszkarski, Misalski.
Widzów: 100. Sędziowali: Jakub Czochra (Zwierzyniec), Andrzej Jarzynka (Klementowice). Kary: Azoty II – 12 min; Padwa – 8 min.

dodano: 2018-10-18
autor: Piotr Orzechowski