Aktualności

Wisienka na torcie

Wisienka na torcie

Ostatni tegoroczny mecz Padwy Zamość w drugiej ligi był jednocześnie spotkaniem zamykającym pierwszą część sezonu. Wyprawa na parkiet dominatora rozgrywek, Viretu Zawiercie miała, według zdecydowanej większości obserwatorów zakończyć się honorową porażką. Nic z tych rzeczy! Zamościanie wywieźli z piekielnie trudnego terenu jeden punkt po remisie 25:25.

Skala trudności zadania, jakiego podjęli się żółto-czerwoni była przeogromna. Viret Zawiercie jest absolutnie najlepszą drużyną tego sezonie. Dość powiedzieć, że szczypiorniści ze Śląska zwyciężyli we wszystkich dziesięciu dotychczasowych meczach i pewnym krokiem zmierzają w kierunku awansu na zaplecze ekstraklasy.

Nic więc dziwnego, że beniaminek z Zamościa nie był, oględnie rzecz ujmując, faworytem tego starcia, a wielu kibiców zastanawiało się nie nad końcowym wynikiem, a nad rozmiarami porażki.

Ubiegłotygodniowe starcie z MOSiR Bochnia było jednak sygnałem, że z wyżej notowanymi rywalami zamościanie potrafią sobie poradzić. Tamto spotkanie zawodnicy Padwy przegrali (24:30), ale w pierwszej połowie potrafili nawiązać wyrównaną walkę.

Od pierwszych minut sobotniego starcia w Zawierciu w zamojskich szeregach było widać wielką motywację. Można było odnieść wrażenie, że drużyna wszystko co najlepsze zostawiła na starcie z liderem tabeli. Świetnie między słupkami spisywał się Kamil Buchcic, który znalazł też mocne oparcie w kolegach z defensywy. W końcu też podopieczni trenera Tomasza Czerwonki dobrze prezentowali się w ataku pozycyjnym. Nie było szarpanych akcji, indywidualnych szarż czy innych nieprzemyślanych decyzji.

Taka postawa znalazła swoje odbicie w wyniku. Od 5. do 55. min Padwa prowadziła w Zawierciu, czym wprawiła w osłupienie miejscowych kibiców.

W samej końcówce prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, aż wybrzmiała końcowa syrena. Wynik 25:25 miejscowi zawodnicy przyjęli z niedowierzaniem, natomiast w ekipie gości zapanował szał radości. Ten remis jest dla nas jak zwycięstwo!

VIRET ZAWIERCIE - PADWA ZAMOŚĆ 25:25 (13:15)
Viret: Pietruszka - Kurełek 6, Szlinger 5, Cieniek 4, Makaruk 4, Szymański 2, Bugaj 2, Mięsopust 1, Salamon 1, S. Danysz, A. Danysz. Trener: Krzysztof Adamuszek.
Padwa: Buchcic, Bąk - Fugiel 8, Maroszek 6, Adamczuk 4, Gałaszkiewicz 2, Pieczykolan 2, Samoszczuk 2, Styk 1, Sałach, Flis, Działa. Trener: Tomasz Czerwonka.
Sędziowali: Michał Chodorek i Paweł Popiel (Kielce). Kary: Viret - 12 min; Padwa - 4 min.

dodano: 2016-12-19
autor: red.